


29 sierpnia - 11 października, 2025 | Poznań (PL)
Prace Hamelrycka unoszą nas w rytmach wizualnych, które artysta nakłada gęstą, malarską materią na ciemne podłoża — powtarzając je seriami, a zarazem nieustannie je różnicując. Na nieregularnej skórze jego dzieł rozwija się poezja obrazu — ich świetliste, srebrzyste refleksy. Być może właśnie dlatego tak oddany był grafitowi? To właśnie tu, na postrzępionych krawędziach przedstawienia, wyłania się wyrafinowana gra światła i ciemności, bieli i czerni, widza i dzieła, materii i pustki, czasu i przestrzeni. Faktury i akcenty sprawiają, że powierzchnia drży, jakby w pozornej nieruchomości ukryta była wewnętrzna dynamika. To błyski i roziskrzenia nadają pracom Hamelrycka szczególną finezję — zmysłową przyjemność prowadzącą nas do uświadomienia sobie: czerń jest kolorem.
Na wystawę Nothing Really Ends przygotowaliśmy staranny wybór dzieł Ado Hamelrycka – nie tyle pełny, co reprezentatywny dla jego artystycznego języka. To język cierpliwości, wyciszenia i spowolnienia – sposób patrzenia i tworzenia, który tak bardzo kontrastuje z duchem naszych czasów. Artysta sam niewiele miał wspólnego z pośpiechem – porównywał swą wytrwałość raczej do tempa maratończyka, a jeszcze chętniej do żółwia z klasycznej bajki Ezopa, który wygrywa zająca dzięki wytrwałości i determinacji. Świadczy o tym także ta wystawa – nawet teraz, gdy artysty nie ma już wśród nas. To zawsze kwestia czasu. Sztuka, którą Ado Hamelryck nam pozostawił, pokazuje, że koniec jest tylko linią horyzontu – nie granicą, lecz nowym początkiem.









